DZIAŁY
- Samolot niewidzialny dla radaru
- Kamuflaż: jak ukryć okręt wojenny?
- Zniekształcanie głosu: przekazywanie trzasków publiczną linią telefoniczną
- Kody i szyfry: przesyłanie tajnych informacji
- "Pluskwy": nowoczesne metody podsłuchu
- Recepta na prawdomówność
- Urządzenia do wykrywania kłamstw
- Badanie przyczyn wielkich pożarów
- Odciski palców to wizytówka przestępcy
- Jak powstaje portret pamięciowy poszukiwanej osoby?
- Mapa serwisu
Zniekształcanie głosu: przekazywanie trzasków publiczną linią telefoniczną

Szyfratorów głosu używali w przeszłości jedynie wyżsi dowódcy wojskowi, którzy musieli wymieniać tajne informacje za pomocą linii telefonicznej dostępnej dla podsłuchu nieprzyjaciela. Obecnie urządzenia te są w szerszym użyciu; korzystają z nich często biznesmeni, którzy nie chcą, aby ich tajemnice handlowe dostały się w ręce konkurencji. Dzięki współczesnej technice szyfratory głosu są dziś tak małe, że z łatwością mieszczą się w teczce. Podwójne urządzenie Do prowadzenia zaszyfrowanej rozmowy potrzebne są dwa urządzenia - nadajnik i odbiornik. Nadajnik zamienia głos tak, że jest on niezrozumiały, i przesyła go zwykłą linią telefoniczną. Odbiornik z kolei odwraca proces szyfrowania, aby drugi z rozmówców mógł zrozumieć przekazywaną treść. Większość szyfratorów działa w ten sposób, iż rozdzielają one głos na pięć pasm częstotliwości, które są następnie elektronicznie mieszane, przesuwane i odwracane. Teoretycznie daje to około 3 840 kombinacji, jednak zwykle urządzenia te wykorzystują tylko 512 możliwości. Szyfratory głosu nie są stuprocentowo pewnym zabezpieczeniem przed fachowym podsłuchem, gdyż kodowane rozmowy można w końcu rozszyfrować. Jest to jednak czynność bardzo pracochłonna i długotrwała, wymagająca skomplikowanego sprzętu komputerowego i wysokich kwalifikacji, tak więc na krótką metę szyfratory są dobrym zabezpieczeniem. Na początku lat sześćdziesiątych pracownicy ambasady amerykańskiej w Moskwie zdołali nagrać kodowane rozmowy prowadzone pomiędzy limuzynami członków radzieckiego biura politycznego. Choć rozszyfrowanie sygnałów trwało bardzo długo, owe konwersacje dostarczyły cennych informacji politycznych, a także sporej liczby plotek "prosto z Kremla".